W samym środku miasta znajduje się zamknięta i starannie oddzielona Dzielnica Szlachecka. Tutaj życie wygląda inaczej. Są przyjęcia. Jest wino. Jest muzyka. Są romanse, hazard, teatr i skandale.
W samym środku miasta znajduje się zamknięta i starannie oddzielona Dzielnica Szlachecka.
Tutaj życie wygląda inaczej.
Są przyjęcia.
Jest wino.
Jest muzyka.
Są romanse, hazard, teatr i skandale.
Jeżeli czegoś zaczyna brakować, można powiedzieć, że po prostu wyszło z mody.
Jeżeli nie można już polować, można obejrzeć sztukę o polowaniu.
Jeżeli nie ma dziczyzny, ryba zawsze może stać się najnowszym symbolem zdrowego stylu życia.
Katastrofa zmieniła świat.
Szlachta bardzo stara się zachowywać tak, jakby zmieniła go trochę mniej.
Nie oznacza to jednak, że jest ślepa albo głupia.
Stare rody przetrwały wiele pokoleń właśnie dlatego, że potrafiły dostosowywać się do nowych warunków.
Największym wstydem wśród szlachty nie jest rozpusta.
Jest nim bieda.
Bank
Najstarszy z rodów szlacheckich od pokoleń związany jest z miejskim bankiem.
Bank nadal działa.
Mieszkańcy mogą powierzać mu swoje oszczędności, a jego skarbce należą do najlepiej strzeżonych miejsc w mieście.
Ochronę zapewnia prywatna straż banku, niezależna od Cechu Strażników Bram.
W świecie, w którym coraz więcej rzeczy traci wartość, długi pozostają zadziwiająco trwałe.
Teatr
Teatr jest jednym z najważniejszych miejsc życia towarzyskiego szlachty.
Należy do jednego z rodów, ale od wielu lat prowadzi go ekscentryczny dyrektor spoza stanu szlacheckiego.
Stare rody traktują go niemal jak część własnego świata.
Nowi arystokraci czasami popełniają błąd i patrzą na niego z góry.
Zwykle tylko raz.
Po zamknięciu miasta teatr nabrał jeszcze większego znaczenia.
Kiedy nie można podróżować, polować ani oglądać świata, ktoś musi ten świat przynieść na scenę.
Doroczny bal
Największym wydarzeniem towarzyskim roku jest bal organizowany na cześć osoby wybranej na przedstawiciela szlachty w Radzie.
Prawo do organizacji balu jest kwestią ogromnego prestiżu.
Oficjalnie to tylko przyjęcie.
Nieoficjalnie cały rok potrafi być jednym długim konkursem o to, kto zasłuży na przywilej jego przygotowania.
Zoo
Jeden ze starych rodów przez pokolenia słynął z dalekich wypraw morskich.
Z podróży przywożono mapy, opowieści i egzotyczne zwierzęta.
Tak powstało miejskie zoo.
Od czasu pojawienia się Całunu nowych zwierząt już nie przybywa.
Stara kolekcja powoli się kurczy.
Oficjalnie zwierzęta po prostu umierają ze starości.
Oczywiście.
Mgła jeszcze nie weszła. Worek mniej, dzień mniej, imię mniej. Wejdź, póki jest dokąd.