Najstarsza nazwa tej części miasta to Stare Podgrodzie. Prawie nikt tak jednak nie mówi. Dla mieszkańców jest to po prostu Zamurze.
Najstarsza nazwa tej części miasta to Stare Podgrodzie.
Prawie nikt tak jednak nie mówi.
Dla mieszkańców jest to po prostu Zamurze.
Kiedyś było osadą leżącą poza właściwymi murami miasta. Dziś znajduje się wewnątrz obszaru odciętego przez Całun, ale nadal funkcjonuje trochę jak osobny świat.
To najbiedniejsza i najbardziej brutalna część miasta.
Straż pojawia się tutaj rzadziej niż gdzie indziej.
Porządek istnieje, ale nie zawsze jest to porządek zapisany w miejskim prawie.
Na Zamurzu znaleźć można biedę, przemoc, hazard, narkotyki, drobne bandy i większe grupy przestępcze.
Można też znaleźć rzeczy bardzo cenne.
W mieście, w którym prawie wszystko kiedyś należało do kogoś innego, biedny dom nie musi być pustym domem.
Tygiel
Najważniejszym miejscem spotkań na Zamurzu jest karczma Tygiel.
To miejsce neutralne.
Ludzie, którzy poza jego drzwiami chętnie poderżnęliby sobie gardła, potrafią usiąść przy jednym stole.
W Tygielu prowadzi się interesy, wymienia informacje, spłaca długi, zawiera umowy i kupuje rzeczy, o których lepiej nie pytać zbyt głośno.
Istnieje tylko jedna bardzo prosta zasada:
nie zaczynaj bójki w Tygielu.
Bo jeśli bójka się zacznie, załoga Tygla dopilnuje, żeby nikt poza nią nie został zwycięzcą.
Mgła jeszcze nie weszła. Worek mniej, dzień mniej, imię mniej. Wejdź, póki jest dokąd.